RSS
czwartek, 06 listopada 2014

 

W poniedziałek dopadła mnie taka migrena, że wracałam z pracy do domu taksówką i jeszcze, w drodze z samochodu do mieszkania, zaznaczyłam wymiotami elewacje mijanych budynków.

Dziś dostałam okres, dwa dni przed czasem, i znów mam się nie najlepiej.

Lecz już za kilka godzin zadzwoni budzik, ja się poderwę i pójdę do pracy, do moich chłopaków i moich dziewczyn, zmagać się, bawić, cieszyć, wkurzać, uczyć i gadać, gadać, gadać...

Nowa klasa, jesteśmy razem dwa miesiące, a już tak bardzo się zżyliśmy, tak ogromnie mi na nich zależy i tak się o nich martwię. A każdy dzień przynosi nowe zmartwienia, w ogromnej liczbie i niestety czasem w ogromnej skali.

Nie mam życia prywatnego, odkąd ich mam. Ale wcale mi nie żal.

22:27, jol-ene
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 119